Profesjonalny psycholog z Katowic. Dobra i tania pomoc psychologiczna w Katowicach.

Ocenianie drugiej osoby

Otóż niezależnie od tego, czy byli to pacjenci, którzy mieli jakieś kłopoty ze sobą, psycholodzy szkolący się w lepszym pomaganiu innym czy też po prostu ludzie zainteresowani poznawaniem siebie, którzy przyszli ”z ulicy” do jakiegoś domu kultury-zawsze reakcja była taka sama. Najpierw poruszenie, szmer, wyraźne zaskoczenie na wielu twarzach, potem pełen napięcia śmiech albo smutek. Niektórzy zaczynali niecieipliwie trącać sąsiada, żeby natychmiast zwierzyć się ze swojego odkrycia. Oczywiście tak mocna reakcja pojawiała się nie u wszystkich, ale u znacznej większości. Znalazło się zawsze parę osób na tyle odważnych i otwartych, żeby podzielić się tym, co im wyszło.

Mogłoby się wydawać, że pojawią się tu głównie takie określenia, których używamy zapytani o charakterystykę jakiejś osoby. Kto to jest Kowalczyk? Młody facet z Poznania, nauczyciel, żonaty. Albo sprzedawczyni z naszego sklepu osiedlowego, starsza pani. Jednak wśród setek odpowiedzi, jakie zdarzyło mi się słyszeć, zawód ani miejsce zamieszkania nie występowało nigdy, płeć i wiek tylko parę razy, podobnie stan rodzinny.

Określenia, jakie padały, to nie były informacje, lecz o c e n y. I to oceny w znacznej większości negatywne: ‘Piotrek jest głupi”, ”Basia jest brzydka”, “Józek jest do niczego”. Czasem bardziej rozwinięte, bardziej szczegółowe – niektótym na przykład przychodziło do głowy zdanie ”Krysia wszystko gubi” albo „niczego nie potrafi doprowadzić do końca”.

Robię ten eksperyment już kilka lat i nadal szokuje mnie, jak duży jest procent osób z takimi negatywnymi ocenami wśród zgromadzonych na dowolnej sali. No dobrze, nie ma się czemu dziwić, kiedy siedzą tam ludzie z jakimiś problemami: alkoholowymi, małżeńskimi, z trudnościami w szkole (daję takie przykłady, bo z kłopotami tego rodzaju najczęściej miałam do czynienia). Ale również kiedy grupy były dobierane pod innym kątem-młodzież z warszawskiego klubu osiedlowego, studenci, dokształcający się pracownicy socjalni-zawsze okr eślenia ”na minus” przeważały nad pozytywnymi i była to przewaga miażdżąca.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.