Profesjonalny psycholog z Katowic. Dobra i tania pomoc psychologiczna w Katowicach.

GOEBBELS MIAŁ RACJĘ CZ. II

Szkoda, że wychowaliśmy się w takiej atmosferze. Przecież czulibyśmy się na świecie zupełnie ina- czej, gdyby od początku towarzyszyły nam takie słowa, jakie na codzień słyszy Monika. Już sobie wyobrażam, że w tym miejscu ktoś może zgłosić sprzeciw, że dzieci akceptowane bez zastrzeżeń wyrastają na egoistów przekonanych, że im się wszystko należy i że mają większe prawa od innych ludzi. Takie myślenie – moim zdaniem – opiera się na nieporozumieniu: brak dyscypliny i pozwalanie dziecku na wszystko myli się z jego dowartościowaniem.

Często rodzicom, którzy postanowili wychowywać swoją pociechę bez hamulców – a właściwie nie wychowywać jej wcale-przyświeca szlachetna intencja, żeby przypadkiem nie wytworzyć u dziecka kompleksów. Nic bardziej mylnego. Pozbawione drogowskazów i reguł czuje się zdezorientowane, zagubione i rzeczywiście depcze ludziom po odciskach, ponieważ nie wie, że im to przeszkadza. Aż w końcu – nawet jeśli rodzicom uda się wytrwać w takiej nieznośnej sytuacji – dowie się, kiedy już wyjdzie spod rodzinnego ochronnego klosza, że inni ludzie nie mogą z nim wytrzymać.

A wracając do Goebbelsa: paradoksalnie rodzina jest najlepszym miejscem do wkładania dziecku bzdur do głowy. Zwłaszcza że ma ono mizerne możliwości sprawdzenia, czy to, co powtarzają mu na okrągło i dają do zrozumienia na różne sposoby, jest zgodne z prawdą, czy od niej odbiega. I tak oto olbrzymie możliwości, z jakimi przychodzimy na świat, są bardzo często blokowane zamiast rozwijać się i rozkwitać.

Na zakończenie tego wątku chcę opowiedzieć coś o sobie. Moja macocha z dużą pewnością siebie mawiała do mnie: „Żaden z Dodziuków nie miał zdolności artystycznych”. Nie wiem, może rzeczywiście ich nie miałam, ale nawet nie próbowałam się o tym przekonać. Przez następne 30 lat nie rysowałam nawet dla własnej przyjemności, starannie omijałam w szkole, na studiach i podczas wakacyjnych szaleństw wszelkie inicjatywy teatralne czy kabaretowe, nie zabierałam się do grania na żadnym instrumencie, nie napisałam też chyba ani jednego zdania, które byłoby blisko literatury.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.