Profesjonalny psycholog z Katowic. Dobra i tania pomoc psychologiczna w Katowicach.

AMERYKANIE POCHODZENIA JAPOŃSKIEGO

Japończycy przybyli do Stanów Zjednoczonych nieco później niż Chińczycy i osiedlili się głównie na Wybrzeżu Zachodnim: ponieważ wcześniej mieli więcej kontaktów z Amerykanami niż Chińczycy, łatwiej przystosowali się do nowych warunków. Częściej także, zamiast zabiegać o pracę w mieście, wybierali pracę w rolnictwie: kiedy jednak próbowali kupić ziemię, wrogość Amerykanów doprowadziła do nałożenia restrykcji prawnych.

Najbardziej rujnujące dla imigrantów japońskich były jednak działania Amerykanów po ataku Japonii na Pearl Harbor (7 grudnia 1941). Ponad 90% tej społeczności internowano i zamknięto w obozach otoczonych drutem kolczastym i strzeżonych przez uzbrojonych strażników. Rząd Stanów Zjednoczonych tłumaczył te posunięcia obawą, że wśród grupy Amerykanów pochodzenia japońskiego mogą ukrywać się szpiedzy. Obecnie wydaje się jednak, że internowanie tej grupy mniejszościowej wynikało raczej z rasizmu niż ze względów bezpieczeństwa i że było aktem wymierzonym w całe japońskie społeczeństwo.

Po II wojnie światowej Amerykanie pochodzący z Japonii weszli w okres rozkwitu. Opłacił się ich tradycyjny zapał do nauki i ciężkiej pracy. Byli lepiej wykształceni niż Amerykanie i uzyskiwali wyższy od średniej krajowej dochód na rodzinę. Ostatnie sukcesy ekonomiczne Japonii rozbudziły jednak na nowo dawne wrogie uczucia, które mogą znów skierować się przeciw społeczności japońskich imigrantów.

Ameryka uznała Filipiny za swoje terytorium w 1898 r.: Filipińczycy pozostawali obywatelami amerykańskimi do roku 1935, czyli do czasu uzyskania przez wyspy niepodległości. W latach dwudziestych, kiedy hodowcy drzew owocowych w Stanach Zjednoczonych szukali taniej siły roboczej, Filipińczycy rozpoczęli masową emigrację. Rok 1965 przyniósł zmiany w prawie imigracyj- nym, w związku z czym w ciągu kolejnej dekady podwoiła się liczba imigrantów z Filipin. Ten wzrost liczebny grupy sugeruje, że wkrótce może się ona stać jedną z największych mniejszości azjatyckich w społeczeństwie amerykańskim. Większość Filipińczyków zdobyła wykształcenie i osiedliła się w miastach, gdzie istnieją duże możliwości wykorzystania ich umiejętności.

Żadna mniejszość w Stanach Zjednoczonych nigdy nie doświadczyła tylu cierpień i upokorzeń, co rdzenni Amerykanie. Ziemię zabrał im amerykański rząd, a wielkie ich rzesze zginęły w czasie ekspansji białych na Zachód. Zniszczono ich kulturę i zamknięto ich w rezerwatach, gdzie znajdowali się pod kuratelą państwa (byli traktowani jak dzieci, które nie potrafią zadbać o swoje potrzeby). W przybliżeniu dwie trzecie wszystkich rdzennych Amerykanów żyje obecnie w rezerwatach lub w ich pobliżu. Bezrobocie jest w tej grupie zjawiskiem powszechnym – w niektórych okolicach wynosi 50%. Niewielu Indian uzyskuje wykształcenie, które pozwoliłoby im zdobyć lepszą, stałą pracę: ósmą klasę ukończyło mniej niż 40%. Alkoholizm jest wśród nich zjawiskiem ośmiokrotnie częstszym, niż wynosi średnia krajowa. Indianie popełniają samobójstwa dwa razy częściej niż pozostali członkowie społeczeństwa.

Ostatnio rdzenni Amerykanie stali się bardziej zorganizowaną i wojowniczą grupą. Niektóre plemiona zażądały zwrotu zabranej ziemi – bogatej w ropę, wodę i minerały – lub odszkodowania za nią. W wielu społecznościach indiańskich istnieje wewnętrzna presja, aby oprzeć się asymilacji i zachować własną kulturę. Być może coraz większe zainteresowanie rdzenną amerykańską tradycją w całych Stanach Zjednoczonych wesprze te wysiłki.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.